Odmęty grozy
[3017]
To miał być rejs jak każdy inny – luksusowy, szybki, bezpieczny, spędzony w miłym towarzystwie pośród wszechogarniających majestatycznych wód. Jednak wśród uczestników rejsu dostrzegasz nieracjonalny niepokój, a im dalej od lądu, tym donioślejsze stają się dziwne wołania z otchłani oceanu. Na statku zaczyna panować chaos, a pewnej nocy budzi Cię przerażający krzyk. Okazuje się, że jeden z pasażerów zginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Twoim marzeniem jest więc jak najszybsze dopłynięcie do Bostonu i opuszczenie statku. Jednak zdajesz sobie sprawę, że nie będzie to takie proste, gdyż niektórzy z członków załogi i pasażerów zachowują się jakby postradali zmysły. Po pokładzie chodzą pogłoski, iż te osoby słyszą głosy nieznanych istot z głębin, które rozkazują im wykonać jakieś zadanie… Wszyscy mają złe przeczucia, powietrze z biegiem czasu staje się coraz bardziej mętne i cuchnące, a zdecydowanie najgorsze, mrożące krew w żyłach i powodujące, że na całym ciele masz gęsią skórkę, jest to, iż przed chwilą jeden majtek przysiągł na wszystko, co mu drogie, że zza burty ujrzał obserwujące statek żółte, ogromne oczyska. Cała sytuacja przyprawia Cię o silny ból głowy. Uznajesz więc, że najlepsze co możesz zrobić, to iść do swojej kajuty, położyć się na łóżku i spróbować zasnąć, licząc, że jutrzejszy poranek położy kres temu szaleństwu. Nim zdążysz na dobre udać się do krainy Morfeusza, budzi Cię jednak gruby, monumentalny, jakby nie do końca ludzki głos, który zapewnia Cię, że „nie ma się czego bać”, i sugeruje, że „musisz coś dla NICH zrobić”.
Tak w skrócie wygląda klimat Odmętów Grozy, kooperacyjnej gry planszowej z motywem ukrytego zdrajcy przeznaczonej dla od 3 do 6 osób, w której każdy z graczy wciela się w jednego z pasażerów lub członków załogi, posiadającego zestaw unikalnych umiejętności oraz przedmiotów. Wszyscy z ww. postaci posiadają swoją własną, odrębna historię, która znajduje się na odwrocie karty postaci, co tylko ułatwia immersję w tę grę. Ze względu na wylosowaną rolę, gracze dzielą się na ludzi, których celem i warunkiem zwycięstwa jest bezpieczne dopłynięcie do portu w Bostonie, oraz na hybrydy, które wygrywają poprzez zatopienie statku wraz z przebywającymi na nim osobami. W przypadku grania w 4 lub 6 osób, do gry wkracza także kultysta, który co prawda chce zatopić statek, ale blisko portu w Bostonie, tak żeby sam zdążył się uratować. W trakcie rozgrywki gracze mogą wykonać 2 spośród szeregu dostępnych akcji, np. walczyć z atakującymi statek istotami z głębin, poruszać się pomiędzy pomieszczeniami, ratować pasażerów, korzystać ze specjalnych akcji pomieszczeń, czy wykonywać indywidualne akcje swojej postaci. Na koniec tury każdego gracza, wszyscy mają do wykonania test. Nie oznacza to, że muszą go zdać, ale w takim przypadku powinni liczyć się z bardzo nieprzyjemnymi konsekwencjami. Gracz wcielający się w hybrydę może działać z ukrycia, np. sabotażować działania innych poprzez utrudnianie zdawania testów, ale może też w pewnym momencie się ujawnić, tym samym zyskując nowe możliwości bezpośredniego wpływania na rozgrywkę.
Zdecydowanie mogę polecić tę grę, w szczególności jeśli interesuje Cię klimat Cthulhu i wraz z grupą znajomych lubicie rozgrywkę nad stołem, w której wszyscy zastanawiacie się kto kim tak naprawdę jest.Ocena: 4/5
Właściciel sklepu internetowego nie gwarantuje, że publikowane opinie pochodzą od konsumentów, którzy używali danego produktu lub go kupili.























