English
  • Przechowalnia 0
  • Strona głównaGRY PLANSZOWERodzinneBrzdęk! Nie Drażnij Smoka!

    Brzdęk! Nie Drażnij Smoka!

    164,90 zł

    Producent: Lucrum Games
    Kod: 810
    Sprawdź koszty wysyłki

    Koszty dostawy tego produktu







    Doskonale znacie ten motyw. Bohater dociera do leża potwora… cicho, cichutko, na paluszkach… wszystko idzie zgodnie z planem. Nagle jeden fałszywy ruch, drobna nieostrożność i BRZDĘK! Potwór się budzi, a nasz bohater znajduje się w poważnych tarapatach!

    Taka przygoda miała okazję spotkać jednego z bohaterów książek J.R.R. Tolkiena, który podjął się próby wykradzenia cennego klejnotu ze skarbca potężnego smoka. W grze, o której chcemy Wam dziś opowiedzieć, wcielamy się w podobnych mu włamywaczy, którzy mimo usilnych prób bezszelestnego przemierzania podziemnych korytarzy niechybnie rozdrażnią wielkiego, czerwonego smoka… 

    Gier w klimacie fantasy nie brakuje. Zazwyczaj nasi bohaterowie prężą w nich muskuły i po pewnym czasie niestraszny im już żaden przeciwnik. Nie w Brzdęku. Tu wprawdzie też niejako awansujemy bohatera. Mechanika budowania talii pozwala nam wzbogacać się o coraz to lepsze karty broni, magicznych przedmiotów, towarzyszy i sprytnych trików. Jednak cokolwiek byśmy nie uczynili, nie damy rady stawić czoła smokowi. Przeciwnie, korzystanie z niektórych dobrodziejstw znalezionych w lochach może tylko przyspieszyć i tak nieuchronne wkurzenie przerośniętego gada.

    Dzięki temu, Brzdęk! daje graczom kompletnie unikalne doświadczenie gry Łotrzykiem. Zastanówcie się, czy kiedykolwiek w innej grze fantasy mieliście sposobność rzeczywiście wczuć się w klimat tej profesji? Owszem mamy złodziejaszków w prawie każdej grze tego typu, ale czy rzeczywiście sprawia to, że czujecie jakbyście przemykali się w cieniu?

    W Brzdęku naprawdę stąpamy powoli i spokojnie, zaciskamy zęby, kiedy spowodujemy niepotrzebny hałas i usłyszymy niski pomruk budzącego się smoka. Ładujemy do plecaka nowe skarby i walczymy z chciwością, która każe nam zejść jeszcze głębiej…

    I tu pojawia się kolejna mechanika Brzdęku – push your luck. Jej implementacja również nie jest czymś, co często można spotkać w grach. Zazwyczaj mechanizm ten tyczy się konkretnego działania w danej turze: czy rzucę jeszcze raz kostką, czy dobiorę kartę i zaryzykuję utratę wszystkiego, czy zadowolę się tym co mam. W Brzdęku push your luck ma skalę strategiczną. Zejście w niższe partię lochów to gwarancja uzyskania większego zysku. Pozostaje jednak pytanie, czy mamy tyle pary w nogach, żeby stamtąd zwiać zanim smok nie zamieni nas w kopcącą się pieczeń? A przecież po lochach kręci się kilku śmiałków, kto wie, czy któryś nie zrobi czegoś głupiego i nie wkurzy smoka? Może lepiej chwycić pierwszy lepszy artefakt i bezpiecznie się ulotnić. Ale może smok wcale tak prędko nie otrząśnie się z objęć Morfeusza, a jakiś inny łotr zawinie skarby, które powinny należeć przecież do mnie?

    Podobnych dylematów, emocji, napięcia i klimatu w Brzdęku nie brakuje. Prostota zasad i piękne grafiki sprawiają, że to świetna gra rodzinna. Ciekawe wybory i niebanalny miks mechanik sprawiają, że jednocześnie Clank pokochali także wytrawni gracze. Nic zatem dziwnego, że od momentu premiery nie znika on z czołówki “najgorętszych gier” serwisu Board Game Geek. Trudno się dziwić, że gdzie się nie pojawi, wyprzedaje się na pniu, a w dorocznym konkursie, którego stawką jest nagroda Golden Geek otrzymał aż pięć nominacji (w kategoriach: gra roku, gra rodzinna, gra innowacyjna, gra karciana, gra tematyczna).

    Opis Brzdęk! Nie Drażnij Smoka w serwisie Boardgamegeek.com

    Pasujące koszulki do gry Brzdęk! Nie drażnij smoka:

    Classic Card Game 63.5x88mm (183 szt.)

    Recenzja gry Brzdęk! od OnTable:


    Zawartość pudełka:

    • dwustronna plansza
    • karty rezerwy
    • 40 kart talii startowych graczy
    • talia lochów
    • 7 żetonów artefaktów
    • 11 żetonów wielkich sekretów
    • 18 żetonów pomniejszych sekretów
    • 2 żetony klucza
    • 2 żetony plecaka
    • 3 żetony korony
    • 3 żetony figurki małpiego bożka
    • 4 żetony odznaki złodziejskiego mistrzostwa
    • żetony złota
    • 120 drewnianych kostek graczy
    • znacznik smoka
    • 24 drewniane kostki smoka
    • 4 pionki graczy
    • smocza sakwa
    • instrukcja

    Zdjęcia gry Brzdęk! Nie drażnij smoka dostarczył:

    Liczba recenzji: 4

    KrzysztofK

    Data dodania: 28 October 2022

    Brzdęk!: Nie drażnij smoka to przykład klasycznego deck buildingu, w którym każdy z graczy rozpoczyna rozgrywkę z takim samym zestawem kart startowych. W swojej turze gracze muszą zagrać wszystkie karty z ręki, zrealizować ich efekty natychmiastowe (nie zawsze korzystne) oraz wykorzystać znajdujące się na kartach symbole do wykonania ruchu swoim pionkiem, pokonania karty potwora w celu uzyskania korzyści lub zakupienia nowych kart, aby wzmocnić talię. I tu realizuje się siła deck buildingu, gdyż każdy z graczy może prowadzić swoją skrzętnie zaplanowaną strategię i dążyć do zwycięstwa na swój sposób. Same karty zazwyczaj przynoszą niewielką ilość punktów, w moim odczuciu znacznie ważniejsze jest, jak wykorzystamy je do podróżowania po lochach i podziemiach w celu zdobycia jak najlepszych artefaktów i znalezisk. Ale, ale… żeby nie było tak prosto, musimy oczywiście uważać na tytułowego smoka, którego akcje mogą przynosić nam obrażenia niechybnie zbliżające nas do omdlenia. Również poczynania pozostałych graczy mają niebanalne znaczenie, bo po wyjściu pierwszego gracza z artefaktem z lochu mamy ledwo kilka tur na uratowanie się, więc sugeruję brać nogi za pas i zmykać z podziemi w te pędy. W Brzdęku deck building elegancko spina się z pozostałymi zastosowanymi mechanikami, wszystko jest tutaj spójne i wyważone. Dostajemy kawał solidnej gry, która może spodobać się każdemu. W Brzdęk! W kosmosie jeszcze nie grałem, a chodzą słuchy, że jest jeszcze lepszy…

    Ocena: 5/5

    VarikasPL

    Data dodania: 27 October 2022

    Chyba moja ulubiona gra planszowa. Główną mechaniką gry jest budowanie talii kart, za pomocą których poruszamy się po lochach zamieszkałych przez groźnego smoka, zdobywamy złoto, zdobywamy kolejne karty i pokonujemy potwory. Celem jest zdobycie jakiegokolwiek artefaktu i ucieczka z lochów, zanim smok zdąży nas zjeść. W tym wszystkim staramy się nakraść oczywiście jak najwięcej, daje nam to punkty zwycięstwa na koniec, a dodatkowo ścigamy się z innymi graczami, bo nie można siedzieć w loch za długo i się obławiać, jeśli któryś z przeciwników zdążył już wyjść, bo to się może źle skończyć. I tu właśnie jeszcze jedna mechanika- push your luck. Zejść jeszcze głębiej, zdobyć lepszy artefakt, czy nie ryzykować i uciekać? To typowy dylemat grających w Brzdęk. Bardzo polecam, dla mnie 6/5 jak nic :P VarikasPL

    Ocena: 5/5

    Ortalion

    Data dodania: 11 October 2022

    Ledwie wziąłem do rąk pokryte mchem wielkie, smocze jajo, a przez pobliskie, zanurzone w mroku korytarze dało się słyszeć przyprawiający o dreszcze metaliczny odgłos. – Ale upiorny brzdęk – pomyślałem. W tej samej chwili, jedną z kamiennych ścian komnaty oblał rozedrgany blask łuczywa. – Pewnie jeden z moich rywali już czai się na odnaleziony przeze mnie skarb – przebiegło mi przez myśl. Odwróciłem się na pięcie, by wymknąć się niepostrzeżenie z komnaty przez niewielkie drzwiczki, do których kluczyk kupiłem u jednego „lochokrążcy”, na prowizorycznym straganie zbudowanym w opuszczonym gnieździe pająków-gigantów. Chyba was nie zaskoczę, jeśli dodam, że gdy tylko oddaliłem się od drzwi, usłyszałem kolejny, dobiegający z oddali, metaliczny brzdęk. Niedługo potem, przemierzając ciemne zaułki lochów wdepnąłem przypadkiem w coś obrzydliwie śliskiego. Na moment nawet straciłem równowagę, lecz „do pionu” szybko ustawił mnie zatrważająco bliski smoczy ryk i... kolejny, wywołujący ciarki na plecach, brzdęk ciągniętych po kamiennej podłodze łańcuchów. Nie namyślając się długo, zapiąłem na ostatnią dziurkę klamrę mojego plecaka, w którym bezpiecznie spoczywały „znalezione” w podziemiach artefakty, poprawiłem sznurowadła, zdecydowanym gestem chwyciłem złoty posążek małpiego króla i nie zwracając uwagi na wzbudzany przez mój rynsztunek hałas pognałem na górne kondygnacje lochów. – Jeszcze chwila i będę mógł znowu oddychać świeżym, sielskim powietrzem - pomyślałem napierając na stalową kratę. Już po chwili stałem po bezpiecznej stronie zawiewających stęchlizną kazamatów. Nachyliwszy się nad pobliską kratką wentylacyjną jeszcze przez chwilę syciłem swoje uszy dobiegającymi z labiryntu lochów wrzaskami konkurentów, dla których ten dzień okazał się nieco mniej szczęśliwy. Pozostało mi tylko domniemywać czy wędrówkę swą nieopacznie zakończyli w leżu rozjuszonego smoka, czy też może natrafili na błąkające się po podziemiach nieudane człekokształtne „eksperymenty” szalonego maga. Gdy dotarłem już bezpiecznie do swej małej chatki, starannie zasłoniłem wszystkie okna, rozpaliłem lampkę oliwną i zabrałem się do tego, co łotrzykowie lubią najbardziej – do wnikliwych oględzin zdobytych trofeów! Kiedy wyciągałem z przepastnego plecaka magiczną księgę, z jej środka wypadła poskładana na czworo pożółkła kartka. Delikatnie rozłożyłem ją i natychmiast zabrałem się do lektury. Była to zapewne stara receptura i brzmiała następująco: „Brzdęk jest idealną grą dla szalonej rodzinki lub zgranej kompani przyjaciół. Brzdęk to czysta rywalizacja, w której nie tylko liczy się szczęście w kartach, ale również ilość oleum w głowie. Pomimo, że własna tura potrafi bezgranicznie zaprzątnąć uwagę gracza, warto patrzeć na wszystkie niecne ruchy przeciwników – wszak wygrywa tylko jeden z was! Warto sprytnie zaplanować swą podróż przez labirynt lochów – najsmaczniejsze kąski spoczywają najgłębiej, niemniej jednak należy pamiętać, że proporcjonalnie rośnie również apetyt i gniew samozwańczego właściciela lochów! Dla tchórzy bojących się własnego cienia przygotowano jedną stronę planszy, dla bezgranicznie odważnych twardzieli – drugą! Na uwagę zasługuje również fakt, że przeprawa przez instrukcję idzie gładko i bezboleśnie. Po kilkunastu minutach uważny przewodnik bez problemu przyswoi mechaniczne „kruczki” rozgrywki i w zaledwie kilku słowach wdroży pozostałych nieświadomych ryzyka awanturników. Przed wyruszeniem w podróż należy... jeszcze tylko majestatycznym gestem, niczym dostojny alchemik, wsypać do woreczka kolorowe kosteczki, poukładać na planszy żetony i wyruszyć w poszukiwaniu sławy i bogactwa, bogactwa i jeszcze raz bogactwa!” Kiedy tylko przeczytałem ostatni akapit, bezzwłocznie nachyliłem kartkę nad oliwną lampką czekając aż ogień doszczętnie ją strawi. Chwilę potem wprawnym gestem dłoni starłem ze stołu niewielką kupkę popiołu. Strach pomyśleć, co by było, gdyby tekst ten wpadł w niepowołane ręce!

    Ocena: 5/5

    Madziulkowie

    Data dodania: 03 October 2022

    Jeśli lubisz budowanie talii, wyścig z czasem, odrobinkę negatywnej interakcji i dodatkowo lubisz przeżyć przygodę, to ta gra jest dla Ciebie! Wiadomo, gra się na początku musi rozkręcić, trzeba zbudować sobie deck, ale potem te emocje, gdzie się ruszyć swoim pionkiem, który skarb wybrać, czy zdążę uciec z nim na powierzchnię, a może zdążę wziąć jeszcze jeden? Oby tylko nie obudzić smoka i nie dostać za dużo obrażeń (ale od czego są extra serduszka). Jest to bestsellerowa, przygodowa, a nawet i familijna gra, dla starszych dzieci (jest troszkę tekstu na kartach, z lekkimi i śmiesznymi odniesieniami do popkultury). Popularność tej gry jest całkowicie uzasadniona, widać nie tylko ja lubię być tym prosiaczkiem penetrującym lochy. Smaczków i emocji w tej grze jest bez liku, kończę i biegnę do półki po grę.... kwik-kwik...

    Ocena: 5/5

    Napisz recenzję
    Wydawca: Lucrum Games
    Autor: Paul Dennen
    Język: Polski

    Liczba graczy: 2-4
    Wiek: 12+
    Czas gry: 30-60min.
    Zobacz także:
    Klienci polecają również:
    Na stronie sklepu internetowego dragoneye.pl są stosowane pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszym regulaminie.